W drodze do końcowej rozgrywki
W drodze do końcowej rozgrywki bielszczanin nie miał natomiast zbyt trudnego zadania, zmuszony stoczyć zaledwie dwa spotkania: z Czechosłowakiem Kuchtą oraz reprezentantem NRD, Nickelem. Bezpośrednio po Polaku to samo' miejsce na podium zajął dobry technik, zresztą wicemistrz olimpijski z Melbourne, Rumun Georgy Negrea. Oglądając już spokojnie jego występ Pietrzykowski nie przeczuwał jeszcze, że za dwa lata właśnie z nim zmierzy się w finale. Zbliżała się powoli Olimpiada w Rzymie, podczas której miała nastąpić pełna już tym razem rehabilitacja naszych pięściarzy za potknięcie na antypodach. Nic dziwnego, że mistrzostwa Europy w Lucernie, w 1959 roku, potraktowano bardzo poważnie, mobilizując wszystkich najlepszych. Miały być one ostatecznym i generalnym sprawdzianem przyszłych olimpijczyków. Rezultaty przeszły wszelkie oczekiwania. Ze Szwajcarii ekipa „biało-czerwonych" powróciła do kraju~ z Pucharem Narodów, a siedmiu zawodników zdobyło medale. Dla Pietrzykowskiego start w Lucernie był jednym z ńajw końcówce Polak zmęczy się nieustanną pogonią i wtedy Negrea zdoła przechylić szalę. Tymczasem nastąpiło coś, co wprawiło w osłupienie tak widownię, jak i rumuńskich sekundantów. Tuż po gongu, wzywającym do drugiej rundy,; Zbyszek najwyraźniej się zdenerwował dotychczasową sytuacją i niepomny zaleceń Stamma zachowania ostrożności, ruszył na przeciwnika jak burza.
porównanie cen | producenci toreb